
Wyprawa kamperowa Fly&Ride: Warszawa/Katowice - Agadir (Maroko)

Ernest - Przewodnik Vanago
Podróż zaczyna się w Agadir, mieście otwartym na ocean i słońce, gdzie Atlantyk nadaje rytm dniom, a poranki pachną solą i świeżą kawą. To dobre miejsce, by zwolnić jeszcze przed drogą — spojrzeć na horyzont i pozwolić, by południe Maroka narzuciło własne tempo.
Kierując się na południe, trasa prowadzi wzdłuż wybrzeża. Ocean towarzyszy niemal nieustannie, a krajobraz staje się coraz bardziej surowy. Klify, puste plaże i niewielkie osady rybackie pojawiają się rzadko, jakby rozmieszczone z namysłem. W Sidi Ifni czas zdaje się zatrzymany — ślady hiszpańskiej architektury kontrastują z pustką okolicznych przestrzeni.
Im dalej na południe, tym bardziej krajobraz upraszcza się do esencji. Droga biegnie przez półpustynne równiny, gdzie kolory ograniczają się do piasku, nieba i oceanu. W okolicach Tarfaya ląd i morze spotykają się w sposób niemal symboliczny — to kraina otwartej przestrzeni, światła i wiatru, gdzie łatwo zgubić poczucie czasu.
Dalej zaczyna się Sahara Zachodnia. Asfalt ciągnie się prosto po horyzont, a droga staje się doświadczeniem samym w sobie. Nieliczne posterunki, stada wielbłądów i bezkresna przestrzeń sprawiają, że każdy kilometr ma wagę. W końcu pojawia się Al Dakhla — miasto zawieszone między pustynią a laguną, gdzie turkus wody kontrastuje z beżem piasku.

Dlaczego warto z nami jechać?
Kamperem po Maroku, to wciąż rzadkość
Oczywiście Maroko jest od lat intensywnie odkrywane przez europejskich overlanderów, głównie od strony północy. Jednak lokalna baza kamperów dostępnych na wynajem jest tu skrajnie ograniczona. Na cały kraj przypada zaledwie kilkanaście sensownie przygotowanych pojazdów.
I właśnie tu pojawia się nasza przewaga. Zapewniamy Ci dostęp do jednego z dosłownie kilkunastu kamperów, które realnie można wynająć na miejscu w Maroku.
Przewodnik online, asysta techniczna online
Udostępniasz nam swoją pozycje na mapie a przewodnik Vanago poleca Ci bezpieczne i piękne miejsca na nocleg, rezerwuje kampingi. Doradzamy jak rozwiązać problem techniczny w aucie. Wskazujemy gdzie możesz usunąć nieczystości oraz gdzie uzupełnić zasoby.
Którędy jechać a którędy raczej nie
Jadąc po Maroku powinieneś oceniać jakość dróg po których się poruszasz. Doradzamy i sprawdzamy, którą drogą nie warto jechać abyś nie musiał naprawiać opon. A gdy to już się zdarzy, pomagamy Ci wymienić oponę lub naprawić auto.
Jesteśmy dla Ciebie 12/7
Wypożyczalnia nigdy nie poświęci Ci tyle czasu ile poświęcamy my w Vanago. Jesteśmy stale na czacie z Tobą - obserwujemy Twoją pozycję na mapach. W momencie gdy zaczynasz zbyt mocno ryzykować lub gdy na trasie dzieje się coś co powinieneś wiedzieć, otrzymujesz od nas informację. Jesteśmy Twoim wsparciem a jednocześnie nie nakazujemy Ci realizować planu wycieczki jak to robią przewodnicy w wyjazdach grupowych.
Kampery z uznanych sprawdzonych wypożyczalni
Samochody, które oferujemy pochodzą z 2 wypożyczalni na terenie Maroka. Posiadamy z nimi umowę ramową określającą zasady naszej współpracy. Jesteśmy w tej współpracy podmiotem, który reprezentuje Twoje potrzeby. Mamy też większe możliwości wpływu aby rozwiązać problem, niż każdy pojedynczy podróżnik, który wynajmuje od nich pojazdy. Docenisz to gdy pojawią się potrzeby na dodatkowe akcesoria, rozliczenia uszkodzeń i problemy techniczne.
Ceny
Ceny wynajmu kamperów w Maroku są około 20% wyższe niż w Europie. Ceny, które podajemy są identyczne jak te, które byś spotkał w wypożyczalni samodzielnie. Nasz usługa - czyli opieka zdalnego przewodnika jest podany jako pozycja odrębna (100 zł/doba).
Szczegóły oferty
Terminy
Elastyczne – ustalane indywidualnie przez Klienta, w zależności od dostępności pojazdów.
Rezerwuj na okna czasowe powyżej 1 miesiąca od teraz.
Proponowany czas trwania wyprawy: 7-30 dni.
Wyprawa kamperowa Vanago obejmuje:
-
Wynajem campervana na elastyczne terminy powyżej 5 dni
-
Liczba miejsc w pojeździe: 2+1 osób (2 dorosłe i dziecko)
-
2100 kilometrów na 7 dni (300 dziennie)
-
Pościel, toaleta, krzesła kampingowe, naboje gazowe, fotelik - w pakiecie z kamperem
-
Ubezpieczenia lokalne campervana OC / AC / NW
-
Ubezpieczenie Vanago (ubezpieczenie kaucji najmu i podróżnych)
-
Dostęp do czatu AI Vanago z informacjami o atrakcjach i wsparciem technicznym 24h/7d
-
Asystę techniczną campera i rezerwacje kampingów w języku polskim 12h/7d
-
Obsługa kaucji najmu poprzez preautoryzację karty kredytowej na kwotę 950 EU (na miejscu przy odbiorze auta)
-
Odbiór i zwrot pojazdu na lotnisku w Agadirze
Bilety lotnicze Warszawa lub Katowice -Agadir - Warszawa lub Katowice
Vanago, na życzenie klienta, rezerwuje bilety lotnicze w jego imieniu, wg cen listowych linii lotniczej.
Vanago jest zarejestrowanym biurem podróży w Wizzair.
Bilety są nabywane jako osobna usługa, niezależna od wynajmu pojazdu i usług dodatkowych.
Orientacyjny koszt biletu na osobę w dwie strony bez bagażu rejestrowego 20kg = 500 PLN.
Skonfiguruj swoją wyprawę i prześlij nam zamówienie

Pakuj się ! :) Czas ruszać!
Podróż z Vanago po Maroku to przygoda w rytmie słońca, pustyni i oceanu — bez pośpiechu, z drogą jako głównym planem. Kamper czeka na Was gotowy do drogi, a trasa prowadzi od gwarnych miast, przez góry Atlasu i saharyjskie przestrzenie, aż po chłodny oddech Atlantyku. Pakujecie się rozsądnie, lekko — tak, by zostawić miejsce na spontaniczność.
Zabierzcie koniecznie: lekkie, przewiewne ubrania na dzień oraz cieplejszą bluzę lub kurtkę na chłodne wieczory w górach i na pustyni. Wygodne buty trekkingowe przydadzą się w Atlasie, sandały sprawdzą się w miastach i nad oceanem. Czapka, okulary przeciwsłoneczne i krem z wysokim filtrem UV to absolutna podstawa. Warto mieć strój kąpielowy (hammamy, ocean), bidon na wodę i mały plecak na spacery po medynach czy krótkie trekkingi. Dla dzieci: ulubioną bluzę, książkę lub prostą grę. Uwaga: nie bierz drona - nie przewieziesz go przez marokańską granicę :(
Nie musicie zabierać: pościeli, naczyń, sprzętu kuchennego ani zapasów „na wszelki wypadek” — kamper jest w pełni wyposażony. Zrezygnujcie z twardych walizek; miękkie torby są praktyczniejsze w vanlife. Nie pakujcie zbyt wielu ubrań — marokańskie słońce i suchy klimat sprzyjają prostocie.
Maroko nagradza elastyczność, ciekawość i otwartość na zmianę planów. Z Vanago bierzecie tylko to, co potrzebne — resztę dopiszą krajobrazy, zapachy przypraw i wolność drogi.
Twój plan wyprawy
Przedstawiamy plan trasy Agadir – Al Dakhla, który daje najwięcej radości z odkrywania południa Maroka i Sahary Zachodniej. Traktuj go jako inspirację, a nie sztywny scenariusz. Trasę możesz swobodnie modyfikować, wydłużać postoje albo improwizować — właśnie na tym polega magia vanlife’u.
Plan wyprawy został zaprojektowany na 14 dni i obejmuje około 2000 km, prowadząc głównie wzdłuż wybrzeża Atlantyku. Krajobrazy zmieniają się stopniowo: od nowoczesnego Agadiru, przez surowe wybrzeże południa, półpustynne równiny i coraz bardziej otwartą przestrzeń Sahary. To dystans, który pozwala cieszyć się jazdą, a jednocześnie zostawia czas na spacery po małych miastach, dzikie plaże, zachody słońca i spontaniczne postoje z dala od turystycznych szlaków.
Przy krótszych, 7-dniowych wyjazdach rekomendujemy skupienie się na północnej części trasy — południowym wybrzeżu Atlantyku. Podróże dłuższe niż 14 dni mogą obejmować również Atlas, i atrakcje opisane w naszej wyprawie Maroko Szlakami Tuaregów.
Droga prowadzi głównie asfaltowymi drogami krajowymi, w pełni odpowiednimi dla kamperów. Nie planujemy odcinków off-roadowych, choć do niektórych plaż i dzikich noclegów prowadzą drogi szutrowe — przejezdne, ale wymagające ostrożności i zdrowego rozsądku. Podstawowe doświadczenie w prowadzeniu kampera w zupełności wystarczy.
Pamiętaj, aby udostępnić swoją lokalizację zespołowi Vanago — dzięki temu nasz przewodnik online może na bieżąco polecać sprawdzone noclegi, campingi i miejsca warte zatrzymania się po drodze.
.png)
Ernest - Przewodnik Vanago
Dzień 1 — Agadir (przylot, ocean i pierwsze smaki Maroka)
Trasa: lotnisko Agadir → miasto / camping
Dystans: do 30 km
Plan:
Przylot do Agadiru po ok. 5 godzinach lotu i pierwszy kontakt z Marokiem jeszcze zanim wyjedziecie z lotniska — ciepłe powietrze, światło i zapach oceanu. Odbiór kampera, krótkie wprowadzenie i ruszacie prosto w stronę Atlantyku.
Po zakwaterowaniu czas na powolne wejście w rytm podróży: spacer po szerokiej plaży, kawa lub sok z pomarańczy na promenadzie, pierwszy kontakt z lokalną kuchnią. Bez długich przejazdów, bez planu „do odhaczenia”. Wieczorem kolacja z widokiem na ocean i pierwszy zachód słońca nad Atlantykiem.
Gdzie śpisz:
Camping w Agadirze lub jego okolicach, najlepiej blisko plaży — komfortowy, spokojny start wyprawy.
Pierwsze wrażenie:
Maroko w wersji otwartej i przyjaznej. Jasne miasto nad oceanem, szeroka przestrzeń, światło i luz. Agadir pokazuje, że ta podróż będzie bardziej o rytmie i klimacie niż o pośpiechu.
Zobacz:
-
Plaża w Agadirze – kilometry piasku, idealne na pierwszy spacer po locie.
-
Ocean Atlantycki – potężny, świeży, obecny od pierwszej chwili.
-
Promenada – kawiarnie, restauracje i spokojne, nadmorskie życie miasta.
-
Port i zatoka – widok na miasto z perspektywy oceanu.


Dzień 2 — Agadir → Tiznit → Legzira → Sidi Ifni
Trasa: Agadir → Tiznit → Legzira → Sidi Ifni
Dystans: ok. 160–180 km, 3,5–4,5 godziny
Plan:
Poranek nad oceanem w Agadirze i wyjazd na południe wzdłuż wybrzeża. Pierwszy przystanek w Tiznit — mieście otoczonym murami, gdzie można na chwilę zanurzyć się w lokalnym rytmie i zrobić krótką przerwę. Następnie dalsza droga prowadzi coraz bliżej oceanu, aż docieracie do Legziry. Tu czas zwalnia: spacer po plaży, klify, fale i światło, które robi wszystko za Was. Po południu krótki przejazd do Sidi Ifni, gdzie kończy się dzień.
Gdzie śpisz:
Nocleg w Sidi Ifni lub w jego okolicach — camping lub spokojny parking z widokiem na ocean.
Pierwsze wrażenie:
Wybrzeże w swojej najbardziej fotogenicznej odsłonie. Czerwone klify, szerokie plaże i miasta, które wyglądają jakby zatrzymały się w czasie. Atlantyk staje się głównym bohaterem trasy.
Zobacz:
-
Tiznit – mury miejskie, souk, srebrnicy i spokojne tempo małego południowego miasta.
-
Droga wzdłuż Atlantyku – otwarte przestrzenie, wiatr i zapach soli.
-
Legzira – monumentalne klify i słynna plaża, idealna na długi spacer.
-
Zachód słońca w Legzirze – ciepłe światło na czerwonych skałach.
-
Sidi Ifni – dawne hiszpańskie miasto z art déco i klifami nad oceanem.
-
Spacer po mieście – białe fasady, ocean poniżej i spokojny wieczór nad wodą.
Dzień 3 i 4 — Sidi Ifni → Guelmim → Plage Blanche
Trasa: Sidi Ifni → Guelmim → Plage Blanche
Dystans: ok. 180–200 km, 4–5 godzin
Plan:
Rano wyjazd z wybrzeża w kierunku Guelmim — to ostatnie „pełne” miasto przed dzikim odcinkiem Atlantyku. Przed południem czas na duże zakupy: woda, owoce, warzywa, pieczywo, coś na grilla, przekąski na plażowanie. Warto też zatankować i sprawdzić zapasy, bo dalej infrastruktura znika.
Po zakupach ruszacie na południe i zachód w stronę Plage Blanche. Ostatnie kilometry prowadzą przez pusty, surowy krajobraz — coraz mniej śladów cywilizacji, coraz więcej przestrzeni. Na miejscu wybieracie punkt noclegowy i… zostajecie tu na dwie noce.
Gdzie śpisz:
Najlepsza i najbezpieczniejsza opcja kamperowa to utwardzony parking przy północnym wjeździe na Plage Blanche, używany przez rybaków i overlanderów.
-
stabilne, twarde podłoże (bez wjeżdżania w miękki piasek),
-
bezpośredni dostęp do plaży,
-
dużo przestrzeni, brak zabudowy i świateł,
-
idealne miejsce na 2 noce bez zmiany postoju.
👉 Nie zalecamy wjeżdżania głęboko na plażę kamperem — piasek bywa zdradliwy, a przypływy potrafią zaskoczyć.
Pierwsze wrażenie:
Koniec drogi. Przestrzeń, wiatr i ocean ciągnący się po horyzont. Plage Blanche nie próbuje się podobać — ona po prostu jest. Surowa, pusta i absolutnie prawdziwa.
Zobacz:
-
Guelmim – „brama Sahary”, idealne miejsce na ostatnie zakupy i uzupełnienie zapasów.
-
Souk i sklepy spożywcze – świeże daktyle, warzywa, chleb i lokalne produkty.
-
Droga do Plage Blanche – pustka, długie proste i poczucie oddalenia od wszystkiego.
-
Plage Blanche – dziesiątki kilometrów dzikiej, niemal nietkniętej plaży.
-
Spacer wzdłuż oceanu – bez ludzi, bez śladów, tylko fale i wiatr.
-
Zachód słońca – światło, które zmienia piasek i niebo w jeden kolor.


Dzień 5 — Plage Blanche → wybrzeże Atlantyku → Al Ujun (Laâyoune)
Trasa: Plage Blanche → wybrzeże Atlantyku → Al Ujun (Laâyoune)
Dystans: ok. 380–420 km, 6–7 godzin jazdy + postoje
Plan:
To długi, ale wyjątkowy dzień drogi — jazda wzdłuż oceanu na południe, tak daleko, jak pozwala światło i energia. Rano wyjazd z Plage Blanche i stopniowe „zanurzanie się” w surowe wybrzeże Sahary Zachodniej. Droga jest dobra, pusta i hipnotyzująca, a ocean towarzyszy Wam przez większość dnia.
Po drodze przystanki są ważniejsze niż cel: krótkie postoje widokowe, kawa z termosu, spacer po klifach. Po południu mijacie Akhfenir i obszar Parku Narodowego Khenifiss, a dalej krajobraz robi się jeszcze bardziej minimalistyczny. Do Al Ujun (Laâyoune) dojeżdżacie pod wieczór — dalej tego dnia sensownie już nie jechać.
Gdzie śpisz:
-
Opcja rekomendowana: spokojny parking lub prosty camping na obrzeżach Al Ujun, najlepiej poza centrum, z dala od ruchu.
-
Opcja dzika (po drodze): jeśli dzień się skróci, nocleg przy oceanie na północ od Akhfenir — na twardym podłożu, z dala od plaży i przypływów.
Pierwsze wrażenie:
Skala i pustka. To dzień, w którym naprawdę czuć, jak ogromne jest to wybrzeże. Droga zdaje się nie mieć końca, a Atlantyk i pustynia stapiają się w jedno. Bardziej podróż niż zwiedzanie.
Zobacz (przystanki po drodze):
-
Wyjazd z Plage Blanche – ostatnie kilometry absolutnej dzikości.
-
Park Narodowy Khenifiss – laguny, wydmy, ptaki i niemal zerowa zabudowa.
-
Punkty widokowe przy drodze – idealne na krótkie postoje i zdjęcia.
-
Akhfenir – senne miasteczko rybackie; dobry punkt na obiad lub uzupełnienie wody.
-
Dalszy odcinek wybrzeża – pusta szosa, ocean po jednej stronie, pustynia po drugiej.
-
Al Ujun (Laâyoune) – największe miasto regionu, kontrast po dniu absolutnej pustki.
Dzień 6 — Al Ujun (Laâyoune) → Dakhla
Trasa: Al Ujun (Laâyoune) → Dakhla
Dystans: ok. 520–540 km, 8–9 godzin (z postojami i kontrolami)
Plan:
To jeden z najbardziej epickich i „ekspedycyjnych” dni całej trasy. Rano wyjazd z Al Ujun i kierunek zdecydowanie na południe — w stronę Dakhl y, miasta położonego na wąskim półwyspie wciskającym się w Atlantyk. Droga jest dobra technicznie, ale tempo narzuca rzeczywistość regionu: liczne kontrole policyjne i wojskowe, checkpointy oraz ograniczenia prędkości.
Nie jest to dzień na pośpiech. Jedzie się spokojnie, równo i cierpliwie — kontrole są rutynowe, uprzejme i nastawione na bezpieczeństwo. Warto mieć pod ręką paszporty i dokumenty pojazdu. Postoje wynikają naturalnie z rytmu drogi: kawa, krótkie wyjście na wiatr, spojrzenie na ocean i pustkę po horyzont.
Do Dakhli docieracie późnym popołudniem lub pod wieczór.
Gdzie śpisz:
Camping lub spokojny parking w okolicach Dakhli, najlepiej w rejonie laguny. Po długim dniu drogi to idealne miejsce na regenerację.
Pierwsze wrażenie:
Poczucie dotarcia naprawdę daleko. Krajobraz staje się niemal abstrakcyjny — pustynia, ocean, wiatr i ogrom przestrzeni. Dakhla sprawia wrażenie końca drogi i jednocześnie początku zupełnie innego świata.
Zobacz (po drodze):
-
Droga Laâyoune → Dakhla – długie, proste odcinki przez pustkę Sahary Zachodniej.
-
Checkpointy – stały element trasy; część lokalnego rytmu podróżowania.
-
Atlantyk po lewej stronie – momentami bardzo blisko drogi.
-
Pustynia po prawej – absolutna cisza i brak punktów odniesienia.
-
Wjazd na półwysep Dakhla – ocean z dwóch stron i zmiana klimatu.
-
Dakhla – miasto wiatru, laguny i surfingowej energii, zupełnie inne niż wszystko wcześniej.


Dzień 7-10 — Al Dakhla
Plan (3 dni):
Trzy dni bez pośpiechu, z jednym adresem: laguna Dakhli. To moment na prawdziwy reset po długiej drodze. Każdy dzień można układać elastycznie — w zależności od wiatru, energii i nastroju.
Dzień 6 – wejście w rytm laguny
Poranny spacer wzdłuż wody, pierwsze kąpiele słoneczne i obserwacja kitesurferów. Po południu lekka sesja na wodzie (dla chętnych) albo relaks na brzegu: książka, kawa, wiatr. Zachód słońca nad laguną zamyka dzień spokojnie.
Dzień 7 – kite / full chill
Dzień pod dyktando wiatru. Dla aktywnych: kitesurfing w płytkiej, bezpiecznej lagunie — idealnej zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych. Alternatywa: opalanie, pływanie, krótkie spacery wzdłuż brzegu i totalne nicnierobienie.
Dzień 8 – spacer na wysepkę
Przy niskiej wodzie spacer po piaskowej mierzei na małą wysepkę na środku laguny. Woda po kostki, cisza i 360° przestrzeni. Idealny moment na zdjęcia i bycie „pomiędzy” oceanem a pustynią. Reszta dnia dowolna: powrót na wodę albo dalszy relaks.
Gdzie śpisz:
Camping lub parking przy lagunie w rejonie spotów kite’owych — blisko wody, z widokiem na zachody słońca. Najlepiej zostać w jednym miejscu przez całe 3 noce.
Pierwsze wrażenie:
Lekkość i przestrzeń. Dakhla działa jak naturalny filtr — zostają tylko wiatr, woda i światło. Po pustyni i setkach kilometrów drogi ciało i głowa wchodzą w zupełnie inny tryb.
Zobacz / Doświadcz:
-
Laguna Dakhli – płytka, spokojna, idealna do sportów i spacerów.
-
Kitesurfing – stały wiatr i perfekcyjne warunki przez większą część roku.
-
Piaskowa mierzeja i wysepka – spacer „po wodzie” przy odpływie.
-
Zachody słońca nad laguną – ciepłe światło, odbicia w wodzie i cisza.
-
Wieczory przy kamperze – kolacja, wiatr i nocne niebo nad pustynią.
Dzień 11 — Dakhla → Tarfaya
Trasa: Dakhla → Tarfaya
Dystans: ok. 650–670 km, 9–10 godzin
Plan:
Rano wyjazd z Dakhli i długi powrót na północ wzdłuż oceanu i pustyni. To dzień drogi w czystej postaci — rytmiczna jazda, krótkie postoje na kawę i rozprostowanie nóg, krajobraz zmieniający się bardzo powoli. Atlantyk i Sahara towarzyszą Wam niemal przez cały dzień. Do Tarfayi docieracie późnym popołudniem lub wieczorem.
Gdzie śpisz:
Nocleg w Tarfayi lub jej okolicach — spokojny parking lub prosty camping blisko oceanu.
Pierwsze wrażenie:
Surowo i autentycznie. Tarfaya jest senna, wietrzna i odległa od wszystkiego — idealna na domknięcie długiego etapu.
Zobacz:
-
Droga Dakhla → północ – otwarta przestrzeń i minimalizm krajobrazu.
-
Wydmy miedzy Al Ujun a Tarfaya - możesz tam zrobić długi spacer, możesz również tam rozbić obóz
-
Tarfaya – nadmorskie miasteczko na krańcu Maroka.
-
Dom Antoine’a de Saint-Exupéry’ego – symboliczny ślad Aéropostale.
-
Wieczór nad oceanem – wiatr, fale i cisza.
-
Niesamowite nocne niebo.


Dzień 12 — Tarfaya → interior Sahary → Assa
Trasa: Tarfaya → interior Sahary → Assa
Dystans: ok. 300–330 km, 4,5–5,5 godziny
Plan:
Rano opuszczacie wybrzeże Atlantyku i skręcacie w głąb lądu. Ocean zostaje za plecami, a krajobraz szybko się zmienia — z wietrznego wybrzeża w suchą, kamienistą pustynię i szerokie, puste przestrzenie. To spokojny dzień drogi, bez atrakcji „po drodze”, ale z mocnym poczuciem przejazdu przez prawdziwe południe Maroka.
Po południu dojazd do Assy — niewielkiego, autentycznego miasta-oazy, rzadko odwiedzanego przez turystów.
Gdzie śpisz:
Spokojny nocleg w okolicach Assy — parking poza centrum lub prosty lokalny camping. Cisza, gwiazdy i brak bodźców.
Pierwsze wrażenie:
Zmiana świata. Po dniach oceanu Assa wydaje się surowa i bardzo „wewnętrzna” — bez turystycznej otoczki, za to z prawdziwym pustynnym klimatem.
Zobacz:
-
Droga z Tarfayi w głąb lądu – otwarte przestrzenie, pustka i światło.
-
Assa – tradycyjne saharyjskie miasteczko z niską zabudową.
-
Oaza w dolinie rzeki Oued Assa – pas zieleni przecinający suchy krajobraz.
-
Wieczór w mieście – spokojny spacer, kolacja i noc pod gwiazdami.
Dzień 13— Assa → Anti-Atlas → Agadir
Trasa: Assa → Anti-Atlas → Agadir
Dystans: ok. 300–330 km, 5–6 godzin (z postojami)
Plan: Ostatni dzień podróży to powolny powrót do Agadiru, ale bez pośpiechu i bez autostrady. Zamiast tego kręcicie się przez wioski południowego Anti-Atlasu, zaglądając tam, gdzie codzienne życie toczy się daleko od głównych tras. To dzień obserwacji, drobnych przystanków, rozmów i ostatnich obrazów Maroka przed powrotem do oceanu.
Wioski po drodze i co w nich ciekawego:
-
Amtoudi – jedna z najciekawszych oaz regionu; stare spichlerze (agadir) na skałach, palmy i kamienne domy wtopione w krajobraz. Idealne miejsce na krótki spacer.
-
Ida Ou Gourd – berberyjskie wioski rozsiane na zboczach gór; tarasowe pola, kozy, osły i bardzo spokojny rytm życia.
-
Ait Baha – niewielkie miasteczko po drodze, dobre na kawę, tankowanie i ostatnie zakupy.
-
Tafraoute (opcjonalny objazd) – różowe granitowe skały i jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów Anti-Atlasu (jeśli chcecie wydłużyć trasę).
Gdzie śpisz:
Camping lub parking w okolicach Agadiru — ten sam co na początku trasy lub inny, w zależności od planu wylotu.
Pierwsze wrażenie:
Domknięcie. Po pustyni, oceanie i setkach kilometrów ciszy wracacie do zieleni, ludzi i nadmorskiego światła. Agadir pojawia się stopniowo, bez szoku — jak miękkie lądowanie po długiej wyprawie.
Zobacz:
-
Drogi Anti-Atlasu – puste, kręte i bardzo widokowe.
-
Oazy i wioski – codzienne życie bez turystycznej otoczki.
-
Zmiana krajobrazu – z pustyni w zieleń i oceaniczne powietrze.
-
Wjazd do Agadiru – symboliczny koniec pętli


Dzień 14 — Lotnisko - oddanie kampera
To ostatni dzień podróży, więc warto zrobić wszystko spokojnie i „książkowo”, żeby oddanie kampera poszło gładko.
Co zrobić krok po kroku:
-
Zatankuj paliwo do pełna na ostatniej stacji przed bazą (zachowaj paragon).
-
Opróżnij ścieki i toaletę chemiczną w wyznaczonym punkcie serwisowym – to obowiązkowe.
-
Wyrzuć śmieci i zostaw kampera w porządku (nie musi być myty jak nowy, ale czysty).
-
Umyj naczynia i schowaj je na miejsce.
-
Sprawdź wnętrze: lodówka pusta, szafki opróżnione, nic nie zostało pod siedzeniami.
-
Oddaj sprzęt (kable, stolik, krzesła – jeśli były).
-
Zrób zdjęcia kampera przy zdaniu (zewnątrz + wnętrze) – na wszelki wypadek.
-
Przyjedź na czas lub 15–30 min wcześniej – spóźnienia bywają płatne.
Czego NIE trzeba robić:
– myć kampera na myjni automatycznej
– prać pościeli
– uzupełniać gazu
Wskazówka:
Ostatniej nocy nocuj blisko bazy lub lotniska – Agadir. Rano oddajesz kampera bez nerwów i jedziesz prosto na lot.
Pogoda w Saharze Zachodniej?
Zobacz jaki klimat panuje w rejonie Twojej podróży.
Oceń kiedy przyjeżdża tam dużo turystów analizując wskaźnik popularności.
.png)




